Powrót do listy komunikatów Dodano: 2019-09-24   |  Ostatnia aktualizacja: 2019-09-24
Współczesne zagrożenia dla pierwotnych plemion w Ameryce Południowej
Współczesne zagrożenia dla pierwotnych plemion w Ameryce Południowej

Kultura zachodu zdominowała większą część świata. Pomimo tego wciąż na istnieję plemiona tubylczej ludności, które żyją w izolacji. Najwięcej członków takich społeczności znajduje się w Afryce oraz w Ameryce Południowej.

 

Szacuje się, że łącznie liczba plemion może wynosić około 100. Część z nich coraz częściej szuka kontaktu z cywilizacją. Takie działania mogą wywołać jednak poważne zagrożenie. Niekiedy też to my sami jesteśmy odpowiedzialni za wypędzanie oraz niszczenie rdzennych społeczności. Jakie czynniki są dla nich najbardziej zagrażające oraz jakich szkód dopuszczają się międzynarodowe koncerny?

 

Zagrożenia naturalne

W Ameryce Południowej żyje wiele rdzennych plemion, to m.in. Awa, Janomanowie czy Huaorani. Zamieszkują one lasy deszczowe Amazonii. Część z nich żyje w całkowitej izolacji, niektóre zaś znajdują się w rezerwatach przyrody. Ich kontakt z naszą cywilizacją może stanowić dla nich poważne zagrożenie. Trzeba wiedzieć przede wszystkim, że mieszkańcy tych plemion nie mają wykształconego systemu immunologicznego takiego jak my. Są więc bardzo podatni na wszelkie wirusy grypy i inne choroby, które mogą ich zdziesiątkować. Przykładem masowego wymierania milionów osadników były czas konkwistadorów. Nieświadomi niczego przybysze z Europy przywozili na Nowy Ląd wirusy, które powodowały śmierć całych plemion.

Innym czynnikiem, o którym należy pamiętać jest aspekt psychologiczny. Plemię, które od kilkuset lat nie znało zdobyczy Zachodu, może się nie odnaleźć w nowym świecie. Istnieją przypadki, że rdzenni mieszkańcy takich plemoin jak Huarani, zajmują się obecnie handlem, to jednak część z nich zmaga się niestety z alkoholizmem.

 

Wpływ człowieka

Na warunki życia rdzennych plemion ma wpływ także działalność człowieka. Przykładów degradacji jest mnóstwo. Do najpoważniejszych zagrożeń należą koncerny wydobywające ropę naftową - m.in Chevron-Texaco. Firma ma odpowiadać za wydobywanie surowca na terenie Ekwadoru i Parku Narodowego Yasuni. Na terenie rezerwatu może znajdować się ponad 1/3 zasobów ropy naftowej tego kraju. Stanowi to poważny problem dla mieszkających tam plemion. Niejednokrotnie w mediach pojawiają się doniesienia o przepędzaniu tubylców, czy też zatruwania wody wskutek działań wydobywczych. Szacuje się, że w trakcie wydobywania ropy naftowej wylano 60 miliardów litrów toksycznej wody.

Nasilający się problem w Parku Narodowym Yasuni przedstawiła w swoim najnowszym dokumencie Klątwa Obfitości Ewa Ewart (zob. http://klatwaobfitosci.pl/). Film jako pierwszy pokazuje dewastację środowiska naturalnego w tej części Amazonii. Cierpią nie tylko miejscowe plemiona, ale również fauna i flora. Pomimo licznych apeli ze strony ekologów, wydobywanie ropy postępuje w coraz większym stopniu.

 

Kategoria komunikatu:

Porady i ciekawostki branżowe

Źródło:
klatwaobfitosci.pl

Interesują Cię ciekawostki i informacje o wydarzeniach w branży?
Podaj swój adres e-mail a wyślemy Ci bezpłatny biuletyn.