Powrót do listy artykułów Aktualizowany: 2026-03-27
Repowering farm wiatrowych bez decyzji środowiskowej?

Rząd proponuje istotną zmianę w rozporządzeniu

Projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko ma ułatwić modernizację istniejących lądowych elektrowni wiatrowych. Proponowane przepisy przewidują częściowe wyłączenie obowiązku uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla inwestycji repoweringowych, o ile spełnione zostaną ściśle określone warunki dotyczące m.in. wzrostu mocy, liczby turbin i ich lokalizacji. Dla rynku OZE może to oznaczać realne przyspieszenie modernizacji najstarszych farm wiatrowych w Polsce.

Punktowa zmiana, istotny efekt dla rynku
Projekt rozporządzenia Rady Ministrów zmieniającego rozporządzenie ooś nie ma charakteru szerokiej reformy systemu ocen oddziaływania na środowisko. To nowelizacja selektywna, ukierunkowana na jeden segment inwestycji – repowering istniejących lądowych farm wiatrowych. Jej istota sprowadza się do zmiany § 3 ust. 1 pkt 6 lit. b rozporządzenia z 10 września 2019 r. przez wprowadzenie wyjątku od kwalifikowania części inwestycji modernizacyjnych jako przedsięwzięć mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko.
W praktyce oznacza to, że określone inwestycje polegające na rozbudowie, przebudowie lub montażu instalacji wykorzystujących energię wiatru nie będą wymagały uzyskania decyzji środowiskowej, mimo że dziś co do zasady mieszczą się w katalogu przedsięwzięć z grupy II.

Na czym polega projektowane wyłączenie
Projekt zakłada, że obowiązek uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach nie będzie dotyczył tych inwestycji repoweringowych, które służą zwiększeniu zainstalowanej łącznej mocy nominalnej istniejącej elektrowni wiatrowej o nie więcej niż 30%, pod warunkiem że nie wzrośnie liczba instalacji, nie zmieni się ich lokalizacja, a inwestycja nie osiągnie progu 100 MW, właściwego dla przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko.
To rozwiązanie ma więc charakter warunkowy i precyzyjnie limitowany. Projektodawca nie znosi środowiskowej kontroli repoweringu jako takiego, ale wyłącza ją tam, gdzie modernizacja mieści się w granicach istniejącego zagospodarowania i nie prowadzi do jakościowo nowego oddziaływania inwestycji.

Repowering jako odpowiedź na starzenie się pierwszych farm
Z uzasadnienia projektu wynika, że proponowana zmiana jest odpowiedzią na zbliżający się cykl wymiany technologicznej najstarszych lądowych farm wiatrowych w Polsce. Instalacje budowane około 2005–2008 r. wchodzą obecnie w okres, w którym repowering staje się gospodarczo i technicznie uzasadniony. Według materiałów projektowych w latach 2025–2028 modernizacji może podlegać około 1 GW istniejących mocy.
Projektodawca traktuje repowering jako sposób na zwiększenie produkcji energii z już wykorzystywanych lokalizacji, bez konieczności angażowania nowych terenów. W warunkach ograniczonej dostępności gruntów pod energetykę wiatrową taki kierunek ma znaczenie nie tylko inwestycyjne, ale również strategiczne z perspektywy polityki energetycznej państwa.

Większa efektywność bez nowych lokalizacji
Jednym z podstawowych argumentów za projektowaną zmianą jest wzrost efektywności technologicznej nowoczesnych turbin. Z OSR wynika, że starsze instalacje osiągały współczynnik wykorzystania mocy na poziomie około 20–26%, podczas gdy nowsze rozwiązania dochodzą do około 35%, a nawet 40%. Oznacza to, że nawet przy wzroście mocy nominalnej ograniczonym do 30% możliwy jest niemal dwukrotny wzrost rocznej produkcji energii.
W uzasadnieniu wskazano również na potencjalne korzyści środowiskowe i społeczne wynikające z wymiany starszych turbin na nowocześniejsze, w tym redukcję hałasu u źródła. Z perspektywy praktyki inwestycyjnej może to wzmacniać akceptowalność modernizacji po stronie społeczności lokalnych.

Nie dla każdego repoweringu
Projektowane uproszczenie nie ma obejmować wszystkich inwestycji modernizacyjnych. Po pierwsze, dotyczy wyłącznie istniejących elektrowni wiatrowych. Po drugie, wzrost mocy nie może przekroczyć 30%. Po trzecie, nie można zwiększyć liczby turbin. Po czwarte, wyłączona jest zmiana lokalizacji instalacji. Po piąte, przedsięwzięcie nie może wejść na poziom 100 MW.
Istotne jest również to, że preferencyjna ścieżka ma obejmować elektrownie położone poza obszarami objętymi formami ochrony przyrody wskazanymi w ustawie o ochronie przyrody. Projekt nie ma więc charakteru pełnej deregulacji, lecz wprowadza wyłączenie ograniczone do przypadków o relatywnie niższym ryzyku przyrodniczym.

ChatGPT Image 27 mar 2026, 09_31_22.png

 Co pozostaje bez zmian

Projekt nie ingeruje w reżim lokalizacyjny wynikający z ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Nadal konieczne będzie zachowanie wymaganych odległości od budynków mieszkalnych, parków narodowych, rezerwatów przyrody oraz sieci elektroenergetycznych najwyższych napięć. Te kwestie mają być nadal oceniane na etapie zezwoleń budowlanych.
To rozróżnienie ma duże znaczenie praktyczne. Projekt nie znosi ograniczeń materialnoprawnych dla inwestycji wiatrowych, lecz jedynie zawęża zakres przypadków, w których konieczne będzie wszczynanie procedury środowiskowej. Upraszczana jest więc ścieżka formalna, a nie podstawowe warunki dopuszczalności inwestycji.

Mniej postępowań, mniej udziału społeczeństwa
Z punktu widzenia administracji projekt ma prowadzić do zmniejszenia liczby postępowań prowadzonych przez regionalnych dyrektorów ochrony środowiska oraz organy współdziałające, w tym inspekcję sanitarną i Wody Polskie. To powinno przełożyć się na skrócenie czasu procedowania i ograniczenie kosztów formalnych po stronie inwestorów.
Jednocześnie skutkiem ubocznym projektowanej zmiany będzie ograniczenie liczby spraw, w których uruchamiane są instrumenty udziału społeczeństwa. W praktyce właśnie ten aspekt może stać się jednym z ważniejszych tematów konsultacji publicznych, ponieważ mniej postępowań środowiskowych oznacza także mniej sytuacji, w których organizacje społeczne i mieszkańcy mogą formalnie uczestniczyć w procedurze.

Ważna może być także sytuacja spraw w toku
Projekt przewiduje wejście w życie po 14 dniach od ogłoszenia i – co istotne – nie zakłada przepisów przejściowych. Z uzasadnienia wynika, że nowe regulacje mają znaleźć zastosowanie także do spraw wszczętych i niezakończonych przed wejściem w życie nowelizacji. To oznacza, że część prowadzonych już postępowań środowiskowych może stać się bezprzedmiotowa.
Dla inwestorów planujących repowering w krótkim horyzoncie czasowym może to mieć znaczenie strategiczne. Wejście w życie rozporządzenia w projektowanym brzmieniu może wymusić korektę przyjętej ścieżki proceduralnej także w sprawach już rozpoczętych.

Kierunek zgodny z europejskim trendem
Materiały projektowe odwołują się do doświadczeń innych państw UE, w których repowering farm wiatrowych także został objęty uproszczonymi rozwiązaniami proceduralnymi. Wskazano m.in. Niemcy, Francję i Portugalię. Polski projekt wpisuje się więc w szerszy trend traktowania modernizacji istniejących instalacji OZE odmiennie niż budowy nowych przedsięwzięć od podstaw.
Jednocześnie projekt został osadzony w ramach dyrektywy 2011/92/UE, w szczególności załącznika II dotyczącego instalacji wiatrowych oraz zmian lub rozbudowy istniejących przedsięwzięć. Ma to znaczenie dla oceny zgodności projektowanej deregulacji z unijnym standardem proceduralnym w zakresie EIA.

Dla rynku OZE projekt należy odczytywać jako próbę stworzenia szybszej ścieżki dla modernizacji najstarszych lądowych farm wiatrowych, bez całkowitego rezygnowania z mechanizmów ochrony środowiska. Z punktu widzenia inwestorów najistotniejsze będzie to, że repowering mieszczący się w granicach istniejącej lokalizacji i ściśle określonych parametrów może zostać wyjęty spod obowiązku uzyskania decyzji środowiskowej.
Jeżeli projekt zostanie uchwalony w obecnym kształcie, może stać się jednym z ważniejszych instrumentów przyspieszających wymianę technologii w polskiej energetyce wiatrowej. Równocześnie należy oczekiwać dyskusji o granicach proceduralnego uproszczenia, zwłaszcza w kontekście udziału społeczeństwa i zakresu kontroli środowiskowej modernizowanych inwestycji.

Autor:
Jan Powęzka
Źródło:
https://legislacja.gov.pl/projekt/12404404
Dodał:
WKW Polska Sp. z o.o.

Czytaj także